Książki z Lizboną w tle

Jest wiele miejsc, do których podróżowałam jedynie w książkach. Niektóre z tych lektur sprawiły, że pojechałam odkryć ulice, o których czytałam. Chodziłam wtedy po dwóch miastach: tym pełnym gwaru rozmów z sąsiednich stolików, zapachu prania mieszającego się ze smrodem ulicy, dźwięków nieznanej mowy, lepiącego gorąca. Równolegle oglądałam miasto królów, których całe panowanie opisuje dziś jeden przydomek, łąk, które szumiały tam, gdzie teraz „szumią” samochody, powstań, których hasła są dziś anachronizmami. Jeśli więc chcecie podróżować do Lizbony, lub gdy właśnie wróciliście i już tęskno Wam do widoku sznurów bielizny, stromych schodów i czarno-białych chodników, wybierzcie się w drogę jeszcze dziś przed snem. Oto książki, które pozwolą Wam podróżować do Lizbony nie ruszając się z kanapy, a gdy będziecie już tutaj, na miejscu, odkryją przed Wami drugie miasto, którego cień jest ledwie widoczny w ostrym świetle rzeczywistości.

Co czytać przed wyjazdem do Lizbony?

Saramago to jeden z moich ulubionych portugalskich pisarzy – diabelsko inteligentny, ironiczny, patrzący z dystansem na swój kraj i jego historię. Przez pierwsze strony trudno się przebić bo Saramago ma swój bardzo charakterystyczny styl pozbawiony znaków przestankowych, bez wyodrębnionych dialogów. Po pierwszej stronie sprawdzałam, czy tak już będzie do końca. Przy trzeciej weszłam w tę narrację i zadomowiłam się na dobre.

"Historia oblężenia Lizbony" to opowieść, w której autor bawi się w grę „co by było gdyby”. Wie, że historia jest zbudowana z interpretacji, akcentów postawianych tu, albo gdzie indziej, legend opowiadanych tak długo, aż staną się prawdą. Czy niewinne „nie” dopisane przez redaktora Raimudo Silva w opisie kluczowego momentu w dziejach Portugalii rzeczywiście zmieni kierunek historii innej niż jego osobista? Kiedy będziecie już w Lizbonie, możecie chodzić po mieście z książką w ręku, śladami redaktora Raimundo Silvy, mieszkańca Alfamy, który raz jeszcze, przewrotnie, opowiedział historię zdobywania miasta z rąk Arabów przez pierwszego króla Portugalii.

"Baltazar i Blimunda" przyda Wam się z kolei jeśli wybierzecie się do Mafry oglądać klasztor zbudowany przez króla Jana V. Przy lekturze tej książki wyobrazicie sobie wyraźnie ogrom przedsięwzięcia budowlanego, trud wielu tysięcy ludzi spędzonych do pracy z całego kraju, logistykę transportowania wielotonowych kamieni drewnianymi wozami zaprzężonymi w woły. A oprócz tego będziecie mieli sposobność podejrzeć życie dworskie jednego z najpotężniejszych królów ówczesnej Europy zaraz przed wielką katastrofą – trzęsieniem ziemi, które za panowania kolejnego władcy nawiedziło Portugalie dewastując stolicę.

„Rok śmierci Ricarda Reisa” będzie Waszym przewodnikiem po deszczowych ulicach zimowej Lizbony. Zdziwicie się odkrywając, że w Lizbonie po której chodzi Ricard Reis, musi być jakieś ukryte przejście do ludzkiej psychiki, miasta, w którym układy ulic stają się schematami naszych działań. Książka ta jest też trybutem złożonym przez wielkiego pisarza drugiemu, najbardziej portugalskiemu twórcy – Fernando Pessoa.

I tak, płynnie, możemy przejść do kolejnej książki, której lekturą jest najlepszym akompaniamentem wakacji w Lizbonie. "Księga niepokoju" Fernando Pessoa to książka – życie. W związku z tym, że opisy miasta są właściwie opisami stanów duszy, razem z Pessoa będziecie mogli błądzić ulicami Baixa gubiąc się jednocześnie w swoich własnych wewnętrznych labiryntach.

„A jeżeli biuro przy Rua dos Duradores reprezentuje dla mnie życie, to w takim razie czwarte piętro, na którym mieszkam przy tej samej Ruad dos Douradores, reprezentuje dla mnie sztukę. Tak, sztukę, która mieszka przy tej samej ulicy co życie, tylko że pod innym numerem.”*

Kolejne dwie książki, które uważam za warte przeczytania to tytuły polskich autorek : "Samotność Portugalczyka" Izy Klementowskiej i "Szkice Portugalskie" Renaty Gorczyńskiej. Znajdziecie tam dużo informacji o historii, kulturze, obyczajowości Portugalii. Moim zdaniem takie książki mogą czasem okazać się cenniejsze niż przewodnik.

Kto zaś chce naprawdę porządnie przygotować się do wyprawy, powinien spędzić kilka miłych wieczorów z „Krótką Historią Portugalii” José Hermano Saraiva. Jeśli na słowo „historia” macie dreszcze, uspakajam, że ta opowieść jest fascynująca - Saraiva wyjaśnia przyczyny i skutki procesów, które ukształtowały Portugalię, ciekawie i w prostych słowach opowiada historię kraju.

Dociekliwym, żądnym wiedzy i doznań podróżnikom poszukującym informacji o Portugalii i Lizbonie polecam wybrać się do antykwariatów. Można tam wyłowić prawdziwe perełki, jak na przykład „Lizbońskie ABC” – książkę o Portugalii wydaną w 1985 roku, a pisaną w latach 70, jeszcze za czasów dyktatury Salazara.

Pamiętajcie jednak:

„Nikt lepiej od Ciebie nie wie, mądry Chanie, że nie należy mylić miasta ze słowami, które je opisują. A przecież istnieje między nimi związek. […] Słowa nie kłamią, kłamią rzeczy”**

Lista książek:
"Historia oblężenia Lizbony" José Saramago
"Baltazar i Blimunda" José Saramago
"Rok śmierci Ricarda Reisa" José Saramago
"Księga niepokoju" Fernando Pessoa
"Samotność Portugalczyka" Iza Klementowska
"Szkice Portugalskie" Renata Gorczyńska
"Krótka Historia Portugalii" José Hermano Saraiva
"Lizbońskie ABC" Janina Pałęcka, Oskar Sobański
"Niewidzialne miasta" Italo Calvino

Cytaty pochodzą z książek:
* Fernando Pessoa "Księga niepokoju"
** Italo Calvino "Niewidzialne miasta"